á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Po krótkim fragmencie "na temat" autorka wsiada na swojego konika krytykowania "białego przywileju" i tak się zagalopowuje, że wspomina książkę J. Conrada "Jądro ciemności" jako pochwałę "białej supremacji" - serio! (strona 73). Pisze jak aktywistka, nie jak historyczka. Zamiast podejmowania próby zrozumienia zjawiska popularności eugeniki w USA, (...) w zacietrzewieniu atakuje wszelkie przejawy tego, co uznaje za "biały przywilej" i paternalizm, niezależnie od tego, czy ma to związek z eugeniką. Aby podkreślić buzujące w niej emocje, ucieka się do wulgaryzmów i inwektyw, wzmacniając szkodliwe przekonanie, że kobiety są zbyt emocjonalne, aby być obiektywnymi badaczkami.
Wisienka na torcie - polskie tłumaczenie tytułu sugeruje, że chodzi o całe USA. W oryginale w tytule wyraźnie zaznaczono, że chodzi tylko o stan Virginia (co jest zgodne z prawdą).